Atrybut nofollow w linkach wewnętrznych

Kategoria: Pozycjonowanie 0 komentarzy

Spotkałem sie już kilkakrotnie z różnymi ciekawymi uwagami na temat stosowania atrybutu rel=”nofollow” w linkowaniu wewnętrznym. Wymowa większości z nich była mniej więcej taka: nie ma sensu! Ale czy na pewno?

Nofollow – kilka słów wstępu

Atrybut rel=”nofollow” został wprowadzony przez wyszukiwarki najkrócej po to aby ułatwić nieco życie sobie i innym przez przystopowanie spamerów. Wyszukiwarki korzystają z tego w ten sposób, że z czystym sumieniem mogą odrzucać linki, które są z pewnością spamerskie i jedynym celem ich istnienia jest pozycjonowanie innych stron, natomiast właściciele stron (tych umożliwiających dodawanie linków w treści) przez zastosowanie atrybutu rel=”nofollow” mogą zapewnić sobie spokój przez stanie się zupełnie nieatrakcyjnymi dla spamerów chcących pozyskać linki pozycjonujące do swoich stron.

A co ze stosowaniem atrybutu nofollow wewnątrz witryny?

Istnieje przekonanie, że link z tym atrybutem prowadzący z jednej podstrony serwisu do innej jest zupełnie bezsensownym pomysłem. Nie jest to do końca prawda. Jak ogólnie wiadomo (lub nie wiadomo) linkowanie wewnętrzne jest równie ważne co linki prowadzące do strony z zewnątrz. To jaki one posiadają anchor też jest istotne jeśli chodzi o pozycjonowanie. Szczególnie mam tu na myśli pozycjonowanie szerokie, long tail, długi ogon, czy jak tam kto woli.  Więc jeśli np. ze względu na użyteczność serwisu istnieje konieczność stworzenia 3 linków do strony xxx ze strony głównej (każdy z innym anchorem), a webmaster chce wyróżnić dla robota jeden z tych linkó (i jego anchor tekst), może z powodzeniem dodać taki atrybut jak rel=”nofollow”.

Można również używac tego atrybutu do blokowania tej czy innej podstrony, ale to nie jest takie proste. Lub inaczej, istnieją  znacznie łatwiejsze sposoby (robots.txt, znacznik meta, narzędzie google dla webmasterów), ale jeśli ktoś ma taką chęć to proszę bardzo. Trzeba być jednak pewnym, że zablokuje się w 100% wszystkie linki do tej podstrony z naszego serwisu oraz że nie pojawi się do niej link nigdzie na zewnątrz strony i nie pojawi się w mapie strony. Ponadto trzba by być pewnym, że nikt nam tej podstrony nigdy niepodlinkuje a tego raczej pewni być nie możemy. Ciężko coś takiego zakładać, ale powtarzam, można. Nie ma w tym nic złego i można być w 100% pewnym, że nie zostanie się posądzonym  przez wyszukwiarkę o kombinowanie za tego typu zabieg. Mówi o tym między innymi ten oficjalny tekst google.

Jednym zdaniem więc, jeśli zajmujesz się pozycjonowaniem i optymalizacją swojego serwisu możesz stosować atrybut rel=”nofollow” wewnątrz swojej stron, ale lepiej poświęć czas na ulepszaniem jej struktury i funkcjonalności. Powodzenia ;)

 

Autor: admin   @   23 sierpnia 2008 0 komentarzy

0 Komentarzy

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Skomentuj

Wcześniejszy wpis
«
Następny wpis
»